Tag: imadło narciarskie

Imadło narciarskie Profi Kunzmann czyli solidne niemieckie wykonanie

Witam ponownie po opisie imadeł narciarskich kolej na testy, dzisiaj chciałbym przedstawić Wam moją opinię i wrażenia po trzyletnim użytkowaniu imadła narciarskiego PROFI z uchwytem pionowym (zdjęcie poniżej) wyprodukowanego przez niemiecką firmę KUNZMANN (po więcej informacji o imadłach i narzędziach tej firmy zapraszam na polską stronę poświęconą narzędziom Kunzmann).

imadło narciarskie Profi Kunzmann

Imadło jest zapakowane w kartonowe pudełko, w którym znajdziemy:

  • 3 sztuki ścisków stolarskich służących do zamocowania imadła do stołu, blatu, parapetu itp.
  • 2 kolumny (podstawy)
  • środkowy element mocujący i stabilizujący nartę w strefie środkowej
  • 2 uchwyty pionowe do zamocowania narty pionowo
  • specjalną regulowaną stopę do blokowania skistoperów i zamocowania narty
  • instrukcję obsługi

Zdjęcia real foto.

Imadło to umożliwia zamocowanie narty zjazdowej w trzech położeniach:

  • poziomo
  • pionowo
  • pod kątem 60′

Jest zbudowane z twardego tworzywa najprawdopodobniej z ebonitu z elementami z twardej gumy (oparcie narty). Mocowanie do stołu, blatu czy parapetu nie stanowi najmniejszego problemu choć jest mało ergonomiczne z uwagi na rozdzielność uchwytu z podporą (proszę pamiętać, że to jest tylko ergonomia), rozstaw podpór dostosowujemy do długości narty. W moim przypadku wystąpił mały problem tzn. przy mocowaniu narty w położeniu poziomym, wiązanie typu Pivot np. od Look haczyło o blat i musiałem założyć specjalne podkładki dystansowe pod podpory (dystanse nie są na wyposażeniu trzeba je sobie osobno dokupić), ale tak jak pisałem problem ten dotyczył tylko nart z wiązaniami typu Pivot.

Zamocowanie narty jest banalnie proste, wystarczy wyregulować "stopę imadła do odpowiedniej długości (na długość skorupy buta narciarskiego), wpiąć stopę w wiązanie (dokładnie tak samo jak buta narciarskiego) i po zaskoczeniu skistopery znajdą się w położeniu poziomym.

Nartę w zależności od wykonywanej na samym początku serwisu czynności kładziemy na imadle:

  • w przypadku mocowania poziomego, narta opiera się na poziomych elementach gumowych, zaczep buta mocujemy w specjalnym środkowym uchwycie, dociskając ją do ziemi (narta znajdzie się w lekkim łuku) i całość spinamy za pomocą wtyczki, która jest zintegrowana ze środkowym uchwytem.
  • w przypadku mocowania pod kątem czynności wyglądają podobnie z tą różnicą, że narta opiera się (jest skontrowana) o specjalne zaczepy znajdujące się na końcach uchwytów.
  • przy mocowaniu pionowym nartę zakręca się w specjalnych uchwytach pionowych (takie małe imadełko)

Podczas trzyletniego serwisu nart i użytkowania tego imadła nie stwierdziłem prawie żadnych oznak zużycia (trochę rys na gumie i zaschniętego smaru), praca była łatwa i przyjemna, imadło było mocowane do różnych przedmiotów (blat biurka, parapet w hotelu, stolik przenośny francuskiej firmy VOLA) i sprawdziło się za każdym razem.

Reasumując:

PLUSY:

  • stosunek jakość cena (w zależności od wyposażenia cena waha się od 375 zł do 425 zł)
  • możliwość mocowania narty w trzech położeniach
  • rewelacyjne trzymanie narty i stabilizacja strefy środkowej

MINUSY:

  • brak zintegrowanego systemu mocowania narty do stołu lub blatu
  • potrzeba dokupienia specjalnych podkładek dystansowych w przypadku serwisu nart z wiązaniami typu Pivot

MOJA REKOMENDACJA

Gdzie kupić ten model ? Zapraszam do sklepu Remsport (link poniżej)

www.remsport.pl/imadlo-narciarskie-profi-kunzmann-p-315.html

VN:F [1.9.17_1161]
Oceń ten wpis - pomożesz kształtować zawartość bloga
Ocena: 5.0/5 (liczba ocen: 5)
(Sierpień 23, 2011 15:00)

Podstawa serwisu narciarskiego-imadło narciarskie

W poprzednich artykułach pisałem o smarowaniu nart i ostrzeniu nart, tam zawarłem kilka istotnych informacji na temat imadła narciarskiego (rys. poniżej przedstawia imadło Word Cup Swix) w tym artykule pragnę poszerzyć Waszą wiedzę o tym urządzeniu.

imadło narciarskie Word Cup Swix

Musimy pamiętać, że imadło do mocowania nart zwane imadłem narciarskim to podstawa wszelkich prac związanych z serwisem narciarskim.

Bez dobrego zamocowania narty nie jesteśmy w sposób prawidłowy i bezpieczny wykonywać czynności serwisowych.

Dobre imadło narciarskie to takie, które umożliwia zamocowanie narty przynajmniej w dwóch położeniach:

poziomo

imadło narciarskie mocowanie narty poziomo

pionowo

imadło narciarskie mocowanie narty pionowo

super by było gdyby miało jeszcze możliwość zamocowania narty w położeniu pod kątem 45′ lub 60′, pożądane ustawienie szczególnie podczas ostrzenia krawędzi bocznej, jest to położenie bezpieczniejsze dla serwisanta, a siłę docisku narzędzia do ślizgu narty możemy łatwiej kontrolować,

imadło narciarskie mocowanie narty pod kątem

(niekiedy można spotkać kombinację mocowań: poziomo i pod kątem np. imadło Easy Fix Kunzmann (rys. poniżej).

imadło narciarskie Easy Fix Kunzmann

Na rynku istnieje wielu producentów imadeł narciarskich: SWIX, KUNZMANN, TOKO, SKI MAN, HOLMENKOL, VOLA, WINTERSTEIGER, START i wielu, wielu innych.

Niektórzy wykorzystują gotowe wzory np. imadła typu: włoskiego produkowane przez Ski Man są dostosowywane (kolor, nazewnictwo, logo) takim przykładem jest model Word Cup, który funkcjonuje pod różnymi nazwami.

Imadła narciarskie różnią się między sobą kolorystyką, sposobem mocowania narty i imadła, materiałem z jakiego są wykonane.

Najprostsze modele wykorzystują do mocowania narty i stabilizacji elementy gumowe, z reguły takie imadła charakteryzuje bardzo dobry stosunek jakość/cena, modele bardziej zaawansowane korzystają z ruchomych szczęk (dwu lub trzyszczękowych).

Niemiecka firma KUNZMANN ma troszkę inną koncepcję, posiada w swojej ofercie kilka modeli imadeł narciarskich wykonanych z tworzywa, różniących się między sobą sposobem mocowania narty (najprostsze wykorzystuje gume jako element stabilizujący, a te bardziej zaawansowane specjalny uchwyt w kształcie buta wpinany w wiązanie jest model Profi rys. poniżej, jest to jeden z moich faworytów – doskonałe trzymanie strefy środkowej zarówno podczas ostrzenia jak i smarowania), a do mocowania imadła do stołu, blatu itp. miejsca służą trzymaki stolarskie lub ślusarskie, wg. mnie jest to mała wada jeżeli chodzi o ergonomię, ale trzeba przyznać, że zamocowanie takiego imadła do stołu nie stanowi żadnego problemu, a przede wszystkim jest bardzo pewne.

A co Wy o takim rozwiązaniu sądzicie ? (zapraszam do dyskusji na moim forum narciarskim)

imadło narciarskie Profi Kunzmann

Niewątpliwym atutem imadeł narciarskich niemieckiej firmy Kunzmann jest możliwość łatwego upgrade do modelu wyższego, kupując odpowiednie akcesoria.

Więcej o imadłach tej firmy link powyżej

Ciekawą koncepcję mocowania narty w imadle przedstawił Mariusz (jego nick na forum Skionline to Heli), imadło FSC to projekt kilku zapalonych amatorów serwisantów, niestety już nie produkowany, a szkoda.

W imadle tym postanowiono zlikwidować parę błędów i niedogodności:

  • problem zamocowania w imadle narty z wysokimi wiązaniami lub płytami np. wiązanie Pivot od Look
  • konieczność używania stołu serwisowego, lub innego długiego blatu (choć ja się z tym nie zgodzę imadło narciarskie możemy zamocować do jakiegokolwiek stołu, blatu, parapetu pod warunkiem, że będzie dostateczna ilość miejsca i pewna stabilność)
  • konieczność wyczepiania narty z imadła przy zmianie jej kąta położenia (tylko niektóre z modeli imadeł, mają tą przypadłość).
  • brak możliwości regulowania kąta ekspozycji narty podczas obróbki krawędzii  

imadło narciarskie FSC

Na co zwrócić uwagę przy wyborze imadła, przede wszystkim skalkulować potrzeby, jeżeli będziemy tylko ostrzyć krawędzie to dobrym rozwiązaniem jest zakup imadła z możliwością mocowania pionowego narty np. imadło Ski Man Compact Duo, jeżeli ma być bardziej uniwersalne, ale i jednocześnie budżetowe to wybór będzie ograniczony do podstawowych modeli wykorzystujących elementy gumowe jako stabilizatory z reguły w nazwie mają słowo Easy, bardziej profesjonalne modele to imadła szczękowe trzyelementowe, a do serwisów imadła specjalistyczne np. Work Shop Vise norweskiej firmy SWIX.

imadło Work Shop Vise Swix

 

VN:F [1.9.17_1161]
Oceń ten wpis - pomożesz kształtować zawartość bloga
Ocena: 4.8/5 (liczba ocen: 5)
(Lipiec 7, 2011 9:16)

Serwis nart – jak zacząć czyli poradnik młodego serwisanta część 1 – ostrzenie nart

Witam ostatnio otrzymuje dużo e-mail i telefonów z zapytaniem czy serwis nart lub deski snowboardowej jest trudny ? Co trzeba mieć, aby go prawidłowo wykonywać ? Jakie narzędzia ? Ile czasu to zajmuje ? Czy sobie poradzę ?

W artykule tym postaram się odpowiedzieć na nurtujące Was pytania, rozwiać wszelkie wątpliwości i mity, które narastają wokół zagadnień serwisu ręcznego.

Kilka odpowiedzi na te pytania zawarłem w moim poprzednim artykule "Narty moje hobby" zachęcam więc do lektury.

Ale od początku, serwisowanie nart nie jest trudnym zajęciem, wymaga:

  • trochę czasu
  • wolnego miejsca (jakiś stół, blat, pomieszczenie w garażu, piwnicy, na klatce itp.)
  • podstawowych narzędzi (bez tego ani rusz)
  • odrobiny wiedzy (są pewne zasady, których trzeba przestrzegać)
  • chęci i zaangażowania

Na początek skupimy się na narzędziach i akcesoriach do ostrzenia krawędzi bocznej jak i dolnej.

Narty i deski snowboardowe (artykuł ten dedykuję również snowboardzistom, ponieważ proces serwisu jest wspólny dla obu sportów) posiadają dwie krawędzie:

krawędź boczną i krawędź dolną (patrz rysunek poniżej) 

Kiedyś klasyczne narty ostrzono pod kątem 90′ prawdziwa rewolucja rozpoczęła się w latach 90 kiedy wypuszczono na rynek pierwsze narty taliowane, które umożliwiają jazdę z zdecydowanie większymi wychyleniami niż narty klasyczne, tradycyjne. Okazało się, że przy tak dużych wychyleniach i sile odśrodkowej tradycyjnie ostrzone krawędzie (kąt 90′), mimo taliowania narty, nie trzymają tak jak byśmy chcieli. Stąd powstała idea nadania geometrii w obu krawędziach.

Dlaczego tak się dzieje, że mimo taliowania narty nie trzymają się tak jak powinny, żeby to wyjaśnić skorzystam z opracowania Pan Piotra Burdy, który w bardzo dobry sposób wyjaśnił tą kwestię.

Wynika to z zasad mechaniki, spróbujemy na poniższych rysunkach wyjaśnić to zjawisko.

Sytuacja na rysunku A
Narty nachylone są wobec stoku o kąt mniejszy lub równy 45°(2),a krawędzie wcinają się w śnieg z zachowaniem optymalnego kąta (do 45°)(1). Narty zachowują przyczepność i wszyscy są szczęśliwi.

Sytuacja na rysunku B
Nasz narciarz postanowił jeszcze bardziej ścieśnić skręt, jego taliowane narty o niewielkim promieniu skrętu powinny mu umożliwić jazdę z większym pochyleniem względem śniegu (>45°(2)). Lecz oups !!! spotyka go niespodzianka narty tracą przyczepność, najpierw uciekają tyły potem reszta krawędzi traci przyczepność… i nasz narciarz musi się ratować.

Tu w sukurs przychodzi tuning ślizgów (nadanie geometrii krawędzi), podniesienie połączone z bocznym zaostrzeniem pomoże nam otrzymać optymalny kąt natarcia krawędzi na śnieg przy większym nachyleniu narciarza względem powierzchni śniegu.

Ostrzenie krawędzi bocznej jest jednym z najważniejszych procesów serwisu nart czy deski snowboardowej, dotyczy to w szczególności osób jeżdżących "carvingowo" czyli wykorzystujących nową cechę narty czyli taliowanie, a co za tym idzie jazdę na krawedzi, im mniejszy kąt krawędzi bocznej tym lepsze jej trzymanie na ubitych, wyratrakowanych trasach, to możliwość wchodzenia w ostre krótkie i długie skręty, większa prędkość i stabilność. Ale coś za coś, niestety ostra krawędź szybciej się tępi (podczas intensywnej jazdy krawędź nam się zawija i powstaje tzw. "grad") i częściej musimy ją ostrzyć lub podostrzać.

Geometria krawędzi ? Co to jest ? Pytanie jest proste, są to wartości kątowe poszczególnych krawędzi w naszej narcie czy desce snowboardowej.

Często otrzymuję pytania tego typu. Jaki kąt krawędzi bocznej ? Mam narty Atomic, Bllizard, Fischer itp.  model taki czy taki, jaki kąt mam założyć ? Albo jaki jest tam kąt fabryczny ?

Nie ma niestety jakiś norm, złotych i jedynych reguł, które by nam regulowały te sprawy, wiele serwisów czy serwisantów podaje nam tabele wartości kątowych w zależności od stylu jazdy czy posiadanego sprzętu. Producenci (z małymi wyjątkami) nie są skłonni do podawania kątów fabrycznych, dlatego ja uważam, że dobór właściwej geometrii krawędzi to indywidualna sprawa każdego narciarza czy snowboardzisty. Ja uważam, że

Każdą nartę czy deskę trzeba indywidualnie dopasować pod siebie i pod swój styl jazdy.

Generalnie dobór wartości kąta krawędzi bocznej zależy od kilku czynników:

  • naszych umiejętności
  • klasy posiadanego sprzętu
  • stylu jazdy

Reasumując, jeżeli jesteśmy dobrymi narciarzami czy snowboardzistami, wiemy do czego służy nam krawędź i wiemy jak tą wiedzę na stoku wykorzystać, jeździmy krótkim lub długim skrętem i mamy stosowny sprzęt np. narty o charakterystyce slalomowej czy gigantowej to kąt krawędzi bocznej może się wahać od 89 do 86 stopni (są osoby, które stosują nawet 85 stopni).

 

SERWIS KRAWĘDZI

Do wykonania prawidłowego serwisu narty czy deski snowboardowej będzie nam potrzebne imadło.

IMADŁO TO PODSTAWA WSZELKICH PRAC PRZY SERWISIE NART I DESEK SNOWBOARDOWYCH

Dlaczego ? Bo tylko pewne i stabilne zamocowanie narty czy deski umożliwi prawidłowe wykonanie czynności ostrzenia, planowania, cyklinowania, szczotkowania itp.

Na rynku jest wiele imadeł narciarskich, ja ze swej strony mogę polecić 2 bardzo dobre i udane modele tj.

1. imadło narciarskie KUNZMANN model Profi

które umożliwia zamocowanie narty w 2-ch (poziomo i pod kątem 60′) lub 3-ch (poziomo, pionowo i pod kątem 60′) położeniach w zależności od modelu, mocowanie narty w strefie środkowej jest rewelacyjnie, minusem tego imadła jest zastosowanie uchwytów stolarskich zamiast zintegrowanego mocowania, ale do takiego rozwiązania można się przyzwyczaić.

2. Imadło trzyszczękowe z serii Word Cup (Swix, Toko, Holmenkol, Ski Man)

imadło narciarskie Word Cup Swix

umożliwia zamocowanie narty w 3-ch położeniach (poziomo, pionowo i pod kątem 60 stopni).

Przed przystąpieniem do ostrzenia krawędzi bocznej (jak słusznie zauważył jeden z czytelników najpierw ostrzymy krawędź dolną, a później boczną) musimy dokonać ściągnięcia naddatku tworzywa (ABS) zasłaniającego naszą krawędź, do tego celu potrzebujemy zdzieracza boków zwanego potocznie "pazurem" więcej w tej kwestii znajdzie w moim poprzednim artykule poświęconym w całości "pazurowi" "Pazur czyli zdzieracz boków" .

Do serwisu krawędzi bocznej potrzebujemy kątownika lub ostrzałki, jakie narzędzie będzie lepsze dla Was ? Na to pytanie uzyskacie odpowiedź czytając mój poprzedni artykuł "Kątownik czy ostrzałka …"

Jeżeli wybraliście ostrzałkę to warto byłoby się zastanowić nad zakupem dodatkowego pilnika diamentowego w celu finalnego wykończenia krawędzi (wypolerowania jej) oraz kamienia Alu-Oxyd do usunięcia zgniotu czyli miejsca na krawędzi utwardzonego w wyniku uderzenia krawędzi o kamień lub inny twardy przedmiot.

Jeżeli wybraliście kątownik to w zależności od modelu (niektóre posiadają zintegrowane uchwyty) będą potrzebne Wam specjalne szczypce do przytrzymania narzędzia skrawającego oraz pilnik lub pilniki.

Jeżeli zdecydujecie się na jeden pilnik to najlepszym rozwiązaniem będzie zakup pilnika średniego (około 15-16 nacięć na cm) np. 2nd Cut szwajcarskiej firmy Vallorbe wg. mnie i nie tylko produkującej najlepsze pilniki na świecie.

Jeżeli zdecydujecie się na dwa lub więcej pilników (wg. zasady stopniowania narzędzia, zaczynając od najgrubszego kończąc na bardzo drobnym) to polecam ten wariant:

  • pilnik gruby (Bastard) około 11-13 nacięć na cm
  • pilnik średni (2nd Cut) około 15-16 nacieć na cm
  • pilnik drobny (Smooth) około 20-22 nacieć na cm

Pilniki występują w różnych długościach od 40 mm do 250 mm, jakiej długości wybierzecie dla siebie to już Wasza indywidualna sprawa, wynikająca z potrzeb, ergonomii, rodzaju posiadanego narzędzia i pieniędzy, które chcecie wydać na jego zakup. Poza tym pilniki wykonane są z różnych materiałów z reguły ze stali narzędziowej, te lepsze z dodatkiem chromu, ale można również spotkać specjalistyczne pilniki wykonane np z węglika spiekanego (KUNZMANN) czy ze specjalnego stopu stali narzędziowej (VALLORBE seria Race).

Do wykończenia krawędzi po ostrzeniu, w celu usunięcia tzw. "drutu" (jest to cieńka, niekiedy nieregularna warstwa materiału powstała po obróbce skrawaniem) stosujemy gumę szlifierską (ścierną).

Guma szlifierska (ścierna) jest to kostka zawierająca ziarna ścierne, równomiernie rozmieszczone w strukturze specjalnej spienionej gumy.

Gumy szlifierskie występują w różnych rozmiarach, kolorze i gramaturze (są twardsze i miększe), moim zdaniem przy wyborze gumy szlifierskiej trzeba się kierować stosunkiem rozmiar/cena. Gumy szlifierskiej używamy również do usuwania rdzy i nalotu z krawędzi.

Do finalnego wykończenia krawędzi używamy pilników diamentowych zwanych popularnie "diamentami", które służą do wypolerowania krawędzi, usunięcia tzw. "drutu", o którym pisałem wyżej. Pilniki diamentowe to typowe narzędzia polerskie gdzie jako medium skrawające stosuje się drobiny diamentów technicznych zatopionych w płytce niklowej lub miedzianej, albo naniesionych na taśmę. Producentów pilników diamentowych na świecie jest kilku, ja osobiście polecam amerykańską DMT (pilniki tej firmy są sprzedawane przez Toko, FK Kunzmann, Vola i wiele innych firm)

 i włoską SORMA (pilniki tej firmy są sprzedawane przez Start, Briko-Maplus)

Pilniki diamentowe mają różne długości od 70 do 120 mm, najczęściej występują o wymiarach 70 mm i 100 mm, poza tym występują w różnych grubościach (gradacji czyli stopnia napylenia oraz wielkości kryształków diamentu technicznego) z reguły:

  • 100 – X-Coarse
  • 200 – Coarse
  • 400 – Medium
  • 600 – Fine
  • 1000 – X-Fine
  • 1500 – XX-Fine

lub wg DMT

  • 120 – Extra, Extra Coarse 120 mesh lub 120 micron (srebrny)
  • 220 – Extra Coarse 220 mesh lub 60 micron (czarny)
  • 325 – Coarse 325 mesh lub 45 micron (niebieski)
  • 600 – Fine 600 mesh lub 25 micron (czerwony)
  • 1200 – Extra Fine 1200 mesh lub 9 micron (zielony)
  • 2200 – Extra, Extra Fine 2200 mesh lub 7 micron (beżowy)

Dlaczego pilnik diamentowy ? Tak jak pisałem wyżej pilnik diamentowy jest typowym narzędziem polerskim, za pomocą którego idealnie wygładzimy naszą krawędź, a przy okazji pozbędziemy się tzw. "drutu", co jest bardzo ważnym elementem procesu ostrzenia.

Jakość wykończenia krawędzi zależy od:

  • gradacji pilnika diamentowego
  • czasu poświęconego polerowaniu
  • techniki pracy (diamentów nie dociskamy zbyt mocno do krawędzi, pracujemy nimi na mokro)

Do uzyskania prawidłowego efektu wystarczy nam jeden pilnik o gradacji zależnej od użytego podstawowego narzędzia skrawającego (pilnik gruby, średni, drobny), najczęściej stosujemy pilniki o grubości 325 do 600. Im więcej zastosujemy pilników diamentowych, stosując zasadę stopniowania tym lepszy efekt uzyskamy, ale to zależy tylko i wyłącznie od Was, Waszego zapału i czasu.

PAMIĘTAMY PILNIKAMI DIAMENTOWYMI PRACUJEMY NA MOKRO

Pilniki diamentowe możemy chłodzić zwykłą wodą lub roztworem 50/50 woda/alkohol (zamiast alkoholu może być denaturat), technika chłodzenia jest dowolna, czy będziemy je maczać w wodzie, czy za pomocą pędzelka lub palca pomoczonego w chłodziwie to zależy od Was. Każda metoda jest dobra o ile będziemy ją stosować. 

Niekiedy podczas ostrzenia zauważymy, że ostrzenie jest nieefektywne, pilnik ślizga się nam po krawędzi, nie ma skrawania i nie ma wióra wtedy mamy do czynienia z tzw. "zgniotem" o którym pisałem już wcześniej, czyli miejscem powierzchniowo utwardzonym poprzez np. uderzenie krawędzi o twardy przedmiot (kamień, krawędź innej narty itp.). W celu wyeliminowania tego zjawiska miejsce zwane "zgniotem" musimy "zmiękczyć", wielu narciarzy serwismenów używa stwierdzenia "rozhartować" co nie jest do końca prawdą, bo hartowanie to obróbka cieplna utwardzania metalu, ale generalnie wiemy o co nam chodzi.

W celu usunięcia "zgniota "używamy kamieni szlifierskich Alu-Oxyd czyli kostek lub bloczków sprasowanych tlenków glinu lub innych materiałów ściernych.

Zasada użycia: wystarczy miejsce utwardzone (nie musimy obrabiać całej długości krawędzi) przetrzeć tym kamieniem (również na mokro) lub grubym pilnikiem diamentowym (100 lub 200) albo mocując go w kątowniku czy w ostrzałce albo trzymając go w ręce.

Kamienie szlifierskie występują w różnych długościach, grubościach, kolorze i gramaturze.

 

Niekiedy do finalnego wykończenia krawędzi używamy techniki kamienia naturalnego czyli polerujemy krawędź za pomocą kamienia naturalnego np. Arkansas stosując specjalne oleje naturalne. Polerowanie Arkansasem jest procesem pracochłonnym, stosowanym przez niewielu serwisantów. 

Teraz przejdziemy do krawędzi dolnej lub jak ją niektórzy nazywają górnej, generalnie chodzi o krawędź leżącą w płaszczyźnie poziomej ślizgu. Rysunek poniżej przedstawia podstawowe wartości kątowe podniesienia (podwieszenia krawędzi dolnej).

Co nam daje podwieszenie krawędzi ? Daje nam lepsze trzymanie krawędzi narty w skręcie, łatwiejszą inicjację skrętu w szczególności w I fazie, lepszą stabilność nart w jeździe na wprost (brak efektu myszkowania).

Do podwieszenia krawędzi używamy kątowników zwanych prawidłami. 

Prawidła możemy podzielić na:

  • stałe (jeden określony kąt np. 0,5)

 

  • regulowane (zmiana kąta co 0,5" lub 0,25′ z reguły wartość kątowa prawidła regulowanego nie przekracza 1,5′)

 

prawidło regulowane Toko

 

Jako medium skrawające wykorzystuje się takie same pilniki jak przy kątownikach i stosuje się takie same zasady (gradacja narzędzia). Ostatnia rzecz wielu klientów pyta mnie, a skąd wiemy, że krawędź jest już gotowa (naostrzona) ? Dobre pytanie mi wystarczy, że na nią spojrzę z bliska, dla początkujących podam bardzo prosty i skuteczny sposób:

przemaluj obrabianą krawędź czarnym flamastrem (pisakiem), jak podczas ostrzenia zejdzie z całej długości krawędzi czarna farba z flamastra to znak, że krawędź jest gotowa

Reasumując:

Do prawidłowego ostrzenia krawędzi dolnej i bocznej potrzebne są następujące narzędzia:

Wersja 1 z ostrzałką (amatorska)

  • imadło narciarskie
  • zdzieracz boków tzw. "pazur" (zalecany)
  • ostrzałka o stałym lub regulowanym kątem
  • kamień szlifierski Alu-Oxyd pasujący do ostrzałki (zalecany)
  • pilnik lub pilniki diamentowe o różnej grubości pasujące do ostrzałki (zalecane)
  • zamiast pilników diamentowych do usunięcia "drutu" guma szlifierska (ścierna) osobiście do wykończenia krawędzi nie polecam

Wersja 2 z kątownikiem i prawidłem (profesjonalna)

  • imadło narciarskie
  • zdzieracz boków tzw. "pazur" (zalecany)
  • kątownik o określonym kącie
  • szczypce do kątownika (o ile ich nie ma w komplecie}
  • pilnik lub pilniki o różnej grubości
  • kamień szlifierski Alu-Oxyd (zalecany)
  • pilnik lub pilniki diamentowe o różnej grubości (zalecane)
  • zamiast pilników diamentowych do usunięcia "drutu" guma szlifierska (ścierna) osobiście do wykończenia krawędzi nie polecam
  • prawidło o określonym nachyleniu

zamiast pilników diamentowych do finalnego wykończenia krawędzi można zastosować kamienie naturalne typu Arkansas oraz specjalny olej do tych kamieni.

Czynności do wykonania:

  1. planowanie boku narty (ściąganie ABS)
  2. ostrzenie krawędzi dolnej
  3. finalne polerowanie krawędzi dolnej (pilnik lub pilniki diamentowe)
  4. ostrzenie krawędzi bocznej
  5. finalne polerowanie krawędzi bocznej (pilnik lub pilniki diamentowe)
VN:F [1.9.17_1161]
Oceń ten wpis - pomożesz kształtować zawartość bloga
Ocena: 5.0/5 (liczba ocen: 9)
(Grudzień 11, 2010 20:05)


Archiwum wpisów