Styczeń, 2012

Nowe ostrzałki narciarsko-snowboardowe od TOKO

Szwajcarska firma TOKO na sezon zimowy 2011/2012 wypuściła na rynek dwie nowe konstrukcje ostrzałek do nart zjazdowych i desek snowboardowych, (o ostrzałkach pisałem już wcześniej w moim artykule Kątownik czy ostrzałka ?).

Nowa seria zastąpiła stare wysłużone modele: Ergo Multi Guide i File Guide Pro.

logo Toko

Zmiany są raczej symboliczne troszkę zmieniła się konstrukcja całego korpusu ostrzałki, został on inaczej uformowany, bardziej ergonomiczny, ale skrócony, co jest dużym plusem, narzędzie skrawające pozostało to same czyli średni pilnik o długości 80 mm, zakres ostrzenia krawędzi bocznej pozostał bez zmian czyli od 90 do 85 stopni z regulacją co 1 stopień. Zmianie uległo też nazewnictwo, analogicznie do poprzednich modeli: Edge Tuner Pro i Edge Tuner.

Tak jak w poprzednich modelach wersja Pro do poślizgu wykorzystuje zestaw czterech łożyskowanych kółeczek, a wersji zwykłej podkładki teflonowe.

A teraz pora na zdjęcia:

EDGE TUNER PRO

ostrzałka Edge Tuner Pro Toko

EDGE TUNER

ostrzałka Edge Tuner Toko

Ceny ostrzałek. kształtują się następująco:

  • Edger Tuner Pro – 239,99 zł
  • Edger Tuner – 169,99 zł
(Styczeń 23, 2012 9:41)

Smarowanie nart zjazdowych – szkolenie serwisowe dla wszystkich

Już dzisiaj chciałbym wszystkich zainteresowanych zaprosić na kolejne szkolenie serwisowe z zakresu smarowania nart zjazdowych metodą na gorąco przy wykorzystaniu żelazka narciarsko snowboardowego i termokoca JOMAX, które odbędzie się w Publicznym Gimnazjum nr 5 w Studzionce przy ul. Jordana 3, w dniu 25 stycznia 2011 r. o godz. 18:00.

Szkolenie serwisowe, zostało zorganizowane z inicjatywy Pana Jacka Indeka – Dyrektora ww. placówki, a poprowadzę je osobiście.

Każdy uczestnik na miejscu otrzyma kupon rabatowy -10% na zakupy w sklepie REMSPORT, także jeszcze raz zapraszam.

WSTĘP WOLNY

(Styczeń 20, 2012 20:12)

Pancerz Sport Lite 1 FORCEFIELD – test i ogólne wrażenia

Witam dzisiaj nietypowo bo będę pisał nie o sprawach serwisu nart tylko o bezpieczeństwie, a konkretnie o zabezpieczeniu kręgosłupa, dlatego chciałbym się z Wami podzielić moja opinią (wrażeniami) z dwumiesięcznego użytkowania ochraniacza pleców (Back Protector) modelu Sport Lite 1 angielskiej firmy FORCEFIELD.

FORCEFIELD, której dystrybutorem w Polsce jest AJS Grupa z Katowic od ponad dwudziestu lat zajmuje się produkcją miękkich pancerzy,  ochraniaczy i specjalnej bielizny, które mają szerokie zastosowanie w sportach motorowych, rowerowych, zimowych (narciarstwo, snowboard) czyli wszędzie tam gdzie potrzebna jest nam dodatkowa ochrona części naszego ciała.

Napisałem pancerzy miękkich, a dlaczego nie twardych ? Przecież pancerz twardy oznacza mocny, bezpieczny. Twardy pancerz ma niewielka zdolność absorbowania i spowalniania energii uderzenia. Jest masowo używany, z uwagi na koszt produkcji (jest tani w wytworzeniu), a oddziałowuje na nas, wywołując wrażenie solidności, twardości. Minusem jest również to, że pod takim pancerzem pocimy się niemiłosiernie. Pamiętajmy twarde pancerze odbijają energię uderzenia.

Coś w tym jest, ale nie do końca firma Forcefield poszła ciut dalej, produkuje pancerze z opatentowanego przez nich materiału o nazwie NITREX, który jest "sercem" ich produktów.

Jak działają pancerze z Nitrexu ? Troche inaczej niż pancerze twarde czyli nie odbijają energii, ale ją pochłaniają, spowalniają zanim ona uderzy w nasze ciało.

Dobra, ale dość teorii, przejdziemy do konkretnego produktu.

W listopadzie zakupiłem ochraniacz pleców tej angielskiej firmy, a konkretnie model SPORT LITE 1, myślałem nad modelem oznaczonym nr 2, który jest trochę sztywniejszy, ma wyciąganą wkładkę, ale w końcu zdecydowałem się na Lite 1 w rozmiarze L czyli dopasowanym do mojego wzrostu.

Skorzystam ze zdjęć producenta, pierwsze wrażenie po wyjęciu z opakowania to solidność i wykonanie, po założeniu na plecy, pancerz automatycznie dopasowuje się do ciała, wyginając się w łuk tak jak nasz kręgosłup. Taśmy barkowe na samym początku trzeba wyregulować do swojej sylwetki, następnie zapiąć szeroki pas biodrowy (zapinanie na popularnego rzepa) można je również wyregulować i gotowe. Pancerz zaczyna się u podstawy karku, także okolice szyjne kręgosłupa nie są chronione, a kończy na tzw. kości ogonowej.

pancerz Forcefield Sport Lite 1

PLUSY:

  • podczas noszenia zapominało się, że pancerz jest aktualnie na ciele,
  • bardzo dobre dopasowanie do ciała,
  • waga, jest naprawdę lekki,
  • smukły czyli te dopasowanie, o którym pisałem wcześniej,
  • ciepły dla jednych plus to dla tych zmarzluchów, dla jednych minus,
  • nie odstaje od ciała i nie widać go pod kurtką,
  • można go używać wiele razy po uderzeniach (ten plus daję wg. zapewnień producenta),
  • praktycznie pancerz chroni cały kręgosłup i łopatki.

MINUSY:

  • ciepły tak jak pisałem wyżej dla jednych plus (dla mojej żony) dla jednych minus, mimo że jest wyposażony w wiele otworów wentylacyjnych to u mnie zauważyłem wzmożone pocenie się pleców, a jeżdżę zawsze tylko w koszulce termoaktywnej,
  • cena, niestety nie jest tani 475 zł, ale wg. mnie warty jest swej ceny, przecież życie i zdrowie są bezcenne
  • podczas siadania na krześle, ławce itp. pancerz podnosi sie do góry

W sumie używałem pancerza przez 12 dni będąc na nartach, ani razu nie został użyty (oczywiście dobrze) także stanowił tylko ochronę prewencyjną i nie mogę napisać jak się spisał przy uderzeniu.

Po swoich pozytywnych doświadczeniach zakupiłem drugi model Sport Lite 2 damski dla mojej żony, która jest bardzo zadowolona i planuje następne dla swoich pociech.

FORCEFIELD SPORT LITE 1 – MOJA REKOMENDACJA

rekomendacja Remsport

(Styczeń 12, 2012 11:24)


Archiwum wpisów