Maj, 2011

Japoński smar Gallium Wax tajna broń Norwegów ?

Mistrzostwa w narciarstwie klasycznym w Oslo już dawno za nami, a w dalszym ciągu trwają spekulacje na temat przyczyny sukcesów norweskich biegaczy, którzy jak pamiętamy zdobyli 20 medali w tym 8 złotych, 6 srebrnych i 6 brązowych.

Norweskie media w marcu bieżącego roku poinformowały, że dominacja ich biegaczy na mistrzostwach świata w Oslo Holmenkollen spowodowana była zastosowaniem tajemniczego japońskiego smaru, którym dysponowali tylko i wyłącznie Norwegowie na mocy umowy z importerem, zakazującej udostępnianie go zawodnikom z innych krajów. 

Kierownictwo norweskiej reprezentacji zostało oskarżone przez norweskie media o "niesportowe zachowanie", ponieważ – jak się okazało – podpisało z europejskim importerem smaru kontrakt na wyłączność, na mocy której miał się on pojawić na otwartym rynku dopiero po MŚ.

- Japoński smar o nazwie Gallium jest importowany do Europy przez, nota bene, norweską firmę GO-SKI – tak opisał go największy norweski dziennik Verdens Gang, a po nim wszystkie norweskie media, nazywając kontrakt reprezentacji Norwegii "niesportowym". Podkreślono, że "Norwegowie uzyskali przewagę uniemożliwiając rywalom dostęp do "super smaru".

Verdens Gang, w wielkim artykule zamieszczonych na dwóch kolumnach wtorkowego wydania, pyta otwarcie: - czy to jest w porządku, że tak wielki narciarski naród, jak Norwegia, uniemożliwia zawodnikom z innych krajów dostęp do tych samych produktów i tym samym uniemożliwia rywalizację na równych warunkach.

Stosowanie japońskiego smaru potwierdził kierownik ekipy norweskich serwismenów Knut Nystad. - Ten środek dał nam z całą pewnością kilka złotych medali, lecz nie mogę ujawnić w szczegółach, które z nich. Niech rywale zajmą się teraz spekulacjami. W końcu jest to część gry.

Kierownik norweskiej reprezentacji w biegach narciarskich Age Skinstad skomentował, że Verdes Gang szuka "dziury w całym" i "odwraca kota ogonem".

- Dla mnie najważniejszą jest nasza reprezentacja i liczy się każdy środek, który daje przewagę. Rywale mogli, gdyby bardzo chcieli, kupić sobie ten smar w Japonii bezpośrednio przez internet

Szwedzki dziennik Aftonbladet skomentował: - Głównym tematem szwedzkich mediów podczas tych mistrzostw były wielkie problemy z doborem smarów dla naszych reprezentantów, natomiast u Norwegów w zadziwiający sposób serwismeni za każdym razem znajdowali świetne rozwiązania na każde warunki.

Norwescy działacze nie chcieli ujawnić kosztów wyłącznościowego kontraktu z importerem smarów, lecz jeszcze przed rozpoczęciem MŚ przyznali, że w minionym sezonie wydali na przygotowanie nart 10 milionów koron (5 mln złotych). – źródło PAP

Czy to prawda wg. mnie na pewno coś w tym jest, ale trzeba pamiętać, że nie smarem się wygrywa, jest to jeden ze środków mający wpływ na zwycięstwo, sztuką szczególnie w Oslo Holmenkollen jest dobranie smaru do nart do warunków tam panujących.

Norwegom to się udało, bo mieli w zanadrzu dwa tajne "super smary" smar Marathon i smar Gallium Giga Speed i Doctor FCG Max Fluor.

smar Gallium SpeedSmar Gallium Doctor FCG

Istniały teorie spiskowe, że norwegowie nie chcieli wypuścić na trasy biegaczy i serwismenów z innych reprezentacji, że mieszali świeży śnieg z sztucznym po to, aby ułatwić zadanie swoim serwisantom.

Prawda jest taka, że japońskie smary z domieszką Galu istnieją na rynku od około 10 lat i są dostępne w wielu japońskich sklepach, aktualnie również i w Europie za pośrednictwem norweskiej firmy Go-Ski.

W czym tkwi fenomen tego smaru ?

Jak pisałem wyżej japońskie smary posiadają domieszkę pierwiastka gal (Ga), który powoduje, że smar jest trudnościeralnym i długodystansowym, bardzo dobrze odprowadza wodę (zmniejsza tarcie i zwiększa poślizg szczególnie w warunkach mokrego śniegu i wilgotności powietrza powyżej 70% przy temperaturze powietrza do -7 C).

Na blogu Kamila można zobaczyć jak wygląda wnętrze tira, w którym pracują norwescy serwismeni.

(Maj 18, 2011 18:41)

Smar dla długodystansowców no problem HF Marathon od SWIX

Już niedługo w ofercie sklepu Remsport.pl pojawi się tajemniczy smar wysokofluorowy o nazwie HF MARATHON wyprodukowany przez norweskiego SWIX, stosowany od 2009 roku przez ekipę norweskich biegaczy.

Dlaczego tajemniczy ?

smar Marathon Swix

Norwegowie przez ponad 1,5 roku skrywali ten smar przed zawodowym światkiem narciarzy biegaczy szczególnie długodystansowców. Smar ten otrzymał nawet przydomek "Brudny Harry" tak opisał go Kamil na swoim blogu, podobno pomógł Petterowi Northuggowi w zwycięstwie na MŚ w Libercu, igrzyskach w Vancouver i na etapie Pucharu Świata w Oslo w 2010 r.

"Marathon” to nic innego wysokofluorowy (HF) smar na poślizg, przygotowany specjalnie na długodystansowe biegi.  Jak zapewnia producent wyjątkowe walory ujawniają się po pierwszych pięciu do dziesięciu kilometrów. Dzięki specjalnym dodatkom (między innymi molibdenu) absorbuje mniej brudu i nie ściera się tak szybko ze ślizgu, jak zwykłe smary (wspólna cecha ze smarami BW Black Wolf Swix).

Poza tym smar Marathon jest smarem uniwersalnym o szerokim zakresie temperatur stosowany w zakresie od +20 C do -10 C mający zastosowanie tam, gdzie pogoda zmienia się z dnia na dzień, a w dniu biegu na różnych odcinkach temperatura może się różnić nawet o kilkanaście stopni ze względu na np. nasłonecznienie, osłonięcie terenu od wiatru, wysokość n.p.m. itd,

Występuje w dwóch gramaturach:

  • DHW104BW-4 kostka smaru o wadze 40 g
  • DHW104BW-18 kostka smaru o wadze 180 g

Jak się sprawdzi na naszym podwórku, no cóż czas pokaże.

Smar jest już dostępny w sklepie Remsport pod tym linkiem

http://www.remsport.pl/smar-wysokofluorowy-hf-marathon-40-swix-p-1940.html

(Maj 5, 2011 19:52)


Archiwum wpisów